Rzym jest miastem barwnych i niezapomnianych obrazów: od widoku na opadającą zasłonę mroku ze Wzgórza Janiculum, poprzez uszeregowane, spękane marmurowe kolumny ruin świątyń Forum Romanum, aż po różowo-czerwone kolory wschodu słońca oświetlające Kopułę Św. Piotra.
Rzym jest również miastem dźwięków, rozpoczynających się zazwyczaj wcześnie rano od dzwonów kościelnych, wzywających wiernych na poranną mszę. W miarę budzenia się miasta do życia, ilość dźwięków zwielokrotnia się, tworząc coś w rodzaju miejskiej symfonii. Ulice wypełniają się samochodami, taksówkami i skuterami, których kierowcy z masochistycznym uwielbieniem korzystają z klaksonów, w nadziei na szybsze przebicie się przez zaczopowane pojazdami miasto. Właściciele ustawionych wzdłuż ulic sklepów, otwierają metalowe zasłony ochronne najgłośniej jak tylko się da, dodając swoją kontrybucję do wszechobecnego rozgardiaszu. W chwilę później, stragany uliczne wypełnione głównie warzywami i owocami, zaczynają przyciągać klientów, kupujących dzienny zapas świeżych produktów, uzupełniając dźwięki miasta o głośne odgłosy targowania się i narzekania na jakość towarów. Około 10.00 rano na ulice wkraczają tłumnie turyści zaopatrzeni w przewodniki i kamery, poszukujący odpowiedniej drogi do renesansowych pałaców, barokowych budynków oraz słynnych antycznych ruin. Ilość dźwięków osiąga swoje maksimum, co oznacza tylko jedno – Rzym w pełni się obudził.
